Kumulacja Lotto: 6 000 000 zł
Kumulacja Eurojackpot: 70 000 000 zł

Milion funtów wygranej Euromillions na kuponie ze śmietnika!

Ostatnia aktualizacja: 24.06.2015, , Udostępnij:

Para emerytów wygrała na loterii milion funtów. Wzięli udział w losowaniu EuroMillions i właściwie mało brakowało, aby zaprzepaścili swój kupon, bo błędnie go sprawdzili. Los na loterię zakupił emerytowany weteran "Argyll and Sutherland Highlanders", Geordie Rhodick (71 lat).

Betty i Geordie Rhodick mieszkają w Lochgilphead i od wielu lat są fanami loterii organizowanej w Europie pod nazwą EuroMillions. Pewnego dnia, po sprawdzeniu kuponu, Geordie wyrzucił go do kosza na odpady do recyklingu, stwierdzając, że nie ma na nim żadnej wygranej.

Betty podejrzewała, że mąż niedokładniesprawdził kupon Euromillions. Wygrzebała kupon ze śmietnika i udała się do sklepu, aby sprzedawca go sprawdził w lottomacie. Sprzedawca był zszokowany, bo okazało się, że wygrała nagrodę główną wartą milion funtów!

Ta wygrana oszczędziła emerytom wielu kłopotów na starość. Para nie zamierza zmieniać rodzinnego miejsca zamieszkania, gdyż starych drzew się nie przesadza. Planują jednak zakup nowego domu, który po ich śmierci zostanie przekazany wnukom.

Z rozdysponowaniem reszty pieniędzy nie będą mieli problemów. Każde z sześciu dzieci otrzyma 25 000 funtów. Sami przekonują, że nie zmienią się o jotę przez pieniądze. Zagwarantują one jedynie bezpieczeństwo całej rodzinie, spłacą długi. W lokalnej społeczności są aktywni: Betty jest sekretarzem komitetu Lochgilphead Armed Forces Day i wiceprzewodniczącą Lochgilhead Community Council, a Geordie po wygranej spędził dwa dni w Lochgilphead Co-op, sprzedając losy na rzecz lokalnego komitetu Dnia Sił Zbrojnych, którego jest przewodniczącym.

To kolejna historia, która udowadnia, że wygranej w Lotto zazwyczaj towarzyszy szczęście. Tym razem radość powoduje fakt, że dotarła ona do starszych ludzi, którym bardzo pomoże.

Źródło: dailyrecord.co.uk


Komentarze:

Komentować mogą zalogowani użytkownicy.

Rejestracja | Logowanie [w MENU]


Dodaj komentarz
Anuluj