Eurojackpot: 210 000 000 zł
Lotto: 2 000 000 zł

"Gracz" Dostojewskiego. Powieść pióra hazardzisty


Opublikowano: 22.07.2022,


książka Gracz napisana przez Fiodora Dostojewskiego leżąca pośród żetonów kasynowych

„Gracz” Fiodora Dostojewskiego to jedna z najbardziej poruszających powieści o hazardzie. Nie dość, że zawiera wątki autobiograficzne, to samo jej powstanie było rodzajem gry hazardowej. Dostojewski zagrał ze swoim wydawcą Fiodorem Stellowskim o bardzo wysoką stawkę – gdyby nie ukończył „Gracza” przed upływem miesiąca, Stellowski uzyskałby dziewięcioletnie prawa do wznawiania i publikowania nowych powieści Dostojewskiego bez wypłacania autorowi stosownych honorariów. A zaliczka za „Gracza” była Dostojewskiemu pilnie potrzebna, bo zgrał się praktycznie do zera – niektórzy biografowie podają, że przegrał w karty, inni że na ruletce.

Książkę udało się ukończyć w miesiąc (listopad 1866 roku) nie tylko dzięki talentowi pisarza, ale również dzięki stenografii. Po raz pierwszy Dostojewski zdecydował się na pomoc stenografki Anny Snitkiny, której dyktował powieść i która ze stenogramu przygotowała kopie gotowego tekstu. Wspólna praca zaowocowała nie tylko książką i wygranym zakładem ale i małżeństwem. Snitkina została żoną Dostojewskiego.

Dziewiętnastowieczni gracze

Bohaterem powieści i jej narratorem jest Aleksy Iwanowicz. Aleksy wraz z rodziną i towarzystwem swego pracodawcy – rosyjskiego generała w stanie spoczynku przyjeżdża do Ruletenburga, „do wód”. Ruletenburg to nazwa fikcyjna, pod którą kryje się prawdopodobnie niemieckie Wiesbaden.

Przyznam, że serce biło mi mocno i straciłem zimną krew; wiedziałem na pewno, że z Ruletenburga tak nie wyjadę; coś z pewnością nastąpi w moim życiu, coś radykalnego i ostatecznego. Tak musi być i będzie. (Aleksy – pierwsza wizyta w kasynie)

Aleksy jest nauczycielem-guwernerem dwójki dzieci generała. Jest też zakochany w pasierbicy generała – Polinie Aleksandrownie. Od początku wiemy, że generał ma problemy finansowe, gdyż nawet Aleksemu jest winien pieniądze. Z postępem narracji okazuje się, że długi generała wobec należącego do towarzystwa markiza de Griux są ogromne. Generał-wdowiec stara się o względy młodej Francuzki mademoiselle Blanche de Cominges licząc na szybki zgon własnej babki i podreperowanie sytuacji finansowej spadkiem. Towarzystwo zachowuje przy tym wszelkie formy i pozory bogactwa, żyje na wysokim poziomie, korzysta z uroków kurortu.

Tak naprawdę pieniędzy potrzebują wszyscy główni bohaterowie. Aleksy, który chciałby zostać partią godną Poliny, zadłużony generał, a nawet Polina. I to na prośbę Poliny Aleksy po raz pierwszy udaje się do kasyna, aby zagrać jej skromnymi funduszami w ruletkę. Postanawia zaryzykować 100 guldenów. 50 przegrywa od razu, a kolejne 50 pomnaża do 1600. Autor doskonale oddaje emocje towarzyszące grze, tekst jest wręcz przesycony adrenaliną. Bohater tym razem przerywa grę ze sporą wygraną, ale czuje, że grając dla kogoś nie ma pełnej swobody w obstawianiu.

Tymczasem w Ruletenburgu pojawia się zamożna babcia – Antonida Wasiliewna. Nie dość, że w nadspodziewanie dobrym zdrowiu (choć noszona w specjalnym fotelu) i pełna energii, to jeszcze chętna do wycieczek, korzystania z wód i… gry w ruletkę. Jest to kolejna postać, na przykładzie której obserwujemy osobliwości hazardu. Babcia pierwszą wizytę w kasynie kończy z wygraną – 1300 guldenów. Ale też gra bardzo ryzykownie – każe obstawiać zero, które pozwala pomnożyć stawkę trzydziestopięciokrotnie, ale też szansa, że wypadnie wynosi 1 do 37. Kasyno osobliwie przyciąga starszą panią, a kolejne w nim wizyty kończą się spektakularnymi przegranymi i ostatecznie przegrywa około 12 razy więcej niż wygrała za pierwszym razem. Wreszcie babcia wyjeżdża deklarując, że „przegrała swoje”, majątku w Rosji ma jeszcze dosyć, a generałowi i tak nie zapisze nic.

Portret psychologiczny hazardzisty

Jednak najpełniej cienie hazardu możemy poznać na przykładzie losów Aleksego. Autor rysuje szczegółowy portret psychologiczny młodego człowieka, który jeszcze nie poznał emocji związanych z grą (prezentując jednocześnie wiele jego cech, które być może predestynują go do wpadnięcia w szpony nałogu), a następnie konfrontuje czytelnika z zupełnie nieracjonalnymi zachowaniami gracza – osobliwymi „ciągami” kończącymi się zgraniem do zera, nieumiejętnością racjonalnego zagospodarowania wygranej, ciągłą wiarą, że przyjdzie kolejna i uzależniania od tego mirażu życiowych decyzji. Poznajemy ludzkie dramaty, również miłosne – wynikające z konwenansów i sztywnego gorsetu dziewiętnastowiecznych norm obyczajowych.

Tu zaś, po prostu, wystarczy tylko podejść do ruletki, zacząć grać i nagle, jawnie i bez wahania zabrać cudzą wygraną i schować do kieszeni; a jeżeli powstaje spór, to łajdaczyna głośno i bezczelnie twierdzi, że stawka należy do niego. Jeżeli to jest zrobione zręcznie i świadkowie wahają się, złodziejowi bardzo często udaje się przywłaszczyć sobie pieniądze, naturalnie jeżeli suma nie jest zbyt wysoka. (oszustwa i kradzieże)

A wielka wygrana? Przychodzi, gdy los tak chce. W kluczowym momencie Dostojewski mógł zarówno wprawić w ruch koło ruletki jak i wystartować konie w gonitwie, rozdać karty, lub gdyby wtedy były takie możliwości – wrzucić monetę do automatu gry lub skierować bohatera do kolektury Lotto. Pomimo osadzenia akcji w realiach epoki, „Gracz” to powieść bardzo uniwersalna i ukazująca ponadczasowe mechanizmy psychologiczne związane z hazardem.

Fiodor Dostojewski, Gracz, Warszawa 1973

fragment z książki Gracz Fiodora Dostojewskiego o hazardzie
Jedna ze stron książki "Gracz" Dostojewskiego.

Zupełnie nie znałem gry i nie wiedziałem jak się stawia, znając tylko czerwone i czarne, które tu także były. Do nich też się przyczepiłem. Całe kasyno zebrało się dookoła. Nie pamiętam, czy pomyślałem wtedy chociaż raz o Polinie. Odczuwałem wtedy jakąś nieprzezwyciężoną rozkosz w chwytaniu i zgarnianiu banknotów, które narastały przede mną. (Aleksy)


Komentarze:

Komentować mogą zalogowani użytkownicy.

Rejestracja | Logowanie [w MENU]


Dodaj komentarz
Anuluj